Jak ułożyć poduszki ozdobne w salonie

Niektórzy z nas kochają ład i porządek, są też tacy, którzy odnajdują się w artystycznym nieładzie. Niezależnie od opcji, jaką reprezentujesz, warto sprawdzić, jak gustownie poradzić sobie z układem poduszek ozdobnych.

Układ poduszek ozdobnych

Jak w każdym miejscu, które jest naszą wizytówką, tak w naszym domu warto zadbać, aby poszczególne elementy wystroju wnętrza współgrały ze sobą. Dobierajmy kolory tak, aby wzajemnie się uzupełniały. Zawsze będę namawiać Was do działania w myśl „mniej, znaczy więcej”, dlatego dbajmy, aby kanapa nie wyglądała na zabałaganioną. Do dyspozycji mamy kilka układów poduch, dlatego myślę, że ze spokojem wybierzecie odpowiedni dla Was. Zatem zaczynajmy!

Poduchy ułożone symetrycznie

Jest to najczęściej spotykany układ, zazwyczaj operujemy parzystą ilością poduszek, symetrycznie rozłożonych w obu końcach kanapy. Estetyczne i wygodne ułożenie, zdecydowanie dla fanów harmonii i ładu. Poduszki nie muszą być tego samego rozmiaru, ciekawie wygląda zestawienie kwadratowych z prostokątnymi. Możemy spotkać również opcję dwóch poduszek na każdym końcu sofy i jednej położonej centralnie.

Poduchy ułożone asymetrycznie

Również często wykorzystywany we wnętrzach, uzyskamy go dzięki umieszczeniu np. jednej, większej poduszki na końcu kanapy i dwóch, trzech mniejszych w drugim końcu. Możemy go napotkać  w nowoczesnych wnętrzach, pozwala wyeksponować różne faktury i wzory materiałów. Ponadto przekierowuje uwagę obserwatora na jeden z końców kanapy, przy którym możemy postawić np. stolik z wazonem.

Artystyczny nieład wśród poduszek dekoracyjnych

To także jest opcja do rozważenia, jej przewagą nad pozostałymi układami jest fakt, że może być komponowana przez każdego członka rodziny. Niezależnie od wizji, efekty zawsze będą zaskakujące i niepowtarzalne a dowolność formy, jaką przyjmie, sprawia, że możemy poczuć się nieco jak Picasso.

Niezależnie od tego, czy hołdujesz symetrii, czy też stawiasz na luz, każdy z układów ma swoje plusy. Zawsze dobrze będzie opaść na nie i zakopać się w stosie poduszek po ciężkim dniu w pracy. Z ogromną przyjemnością zabieram ulubione poduchy do innych pomieszczeń, dzięki czemu regularnie zmieniam ich układ i rozmieszczenie w całym domu. Ten prosty trick pozwoli na odświeżenie wnętrza bez potrzeby ponoszenia kosztów zakupu nowych artykułów dekoracyjnych.